Loża Ekspertów

Drukuj Wpisz e-mail:
Oceny: / 2
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Patryk Sochan   
08.03.2010.
LM: Manchester United - AC Milan

Niezwykłe emocje zwiastuje rywalizacja pomiędzy Manchesterem United, a Milanem. Pierwsze spotkanie, choć przed jego rozpoczęciem, można było mówić o piłkarskich kalkulacjach okazało się zaciętym i otwartym meczem, pełnym świetnych akcji oraz kuriozalnych bramek.


 

 

Manchester United - Ac Milan

 

Niezwykłe emocje zwiastuje rywalizacja pomiędzy Manchesterem United, a Milanem. Pierwsze spotkanie, choć przed jego rozpoczęciem, można było mówić o piłkarskich kalkulacjach okazało się zaciętym i otwartym meczem, pełnym świetnych akcji oraz kuriozalnych bramek. Rewanż to wielka próba zarówno dla jednych i drugich. Ponownie będziemy mogli doświadczyć zaciętej walki, ponieważ choć United zwyciężyli 3:2, Milan z pewnością nie odpuści.

 

Rossoneri w rewanżu zagrają na Old Trafford, gdzie będzie im niezwykle ciężko o korzystny rezultat. Na własnym obiekcie porażka może okazać się druzgocąca w skutkach. Czerwone Diabły przed własną publicznością spisują się rewelacyjnie, więc goście mają tylko czysto iluzoryczne szanse na awans. Piłkarze Fergusona na Old Trafford stracili tylko osiem bramek. Na czternaście rozegranych spotkań, zwyciężyli w dwunastu konfrontacjach i doznali tylko jednej porażki.

 

Drugi mecz będzie pojedynkiem pomiędzy szkoleniowcami, a także wielki powrót Davida Beckhama, dla którego mecz na Old Trafford będzie sporym wydarzeniem. Wiadomo było, że pierwsza konfrontacja będzie niezwykle ważna. Można było przypuszczać, że United zagrają zachowawczo, a przed perspektywą meczu przed własną publicznością, zadowoli ich remis. Boiskowa rzeczywistość bardzo szybko zweryfikowała plany obu zespołów.

 

Milan rozpoczął z wielkim impetem i po trzech minutach objął prowadzenie. Przeżywający drugą młodość i będący w tym sezonie w wysokiej formie Ronaldinho nie dał żadnych szans van der Sarowi. Tuż przed przerwą po kuriozalnej bramce wyrównał Scholes. Legendarny piłkarz United, będąc w polu karnym, chciał uderzyć piłkę prawą nogą, ale popełnił feralnego kiksa, a piłka trafiła go w lewy goleń i wpadła obok lewego słupka. Przy tej interwencji golkiper gospodarzy, musi wziąć część winy na siebie. Jak pokazały powtórki Dida bardzo spóźnił się z interwencją i gdyby nie jego słaby refleks z pewnością nadal prowadziłby Milan. Wprawdzie Dida znajdował się w lekkim wykroku, a strzał Scholesa był ciężki do przewidzenia, ale gdyby między słupkami znajdował się bramkarz z nieco lepszym instynktem, obroniłby ten strzał. Po przerwie United zwietrzył swoje szanse w tym meczu i strzelili dwie bramki. Niezawodny okazał się Rooney, który pod nieobecność Ronaldo wziął na swoje barki ciężar gry. Leonardo musiał szybko interweniować i wprowadził na boisko dwóch doświadczonych graczy - Seedorfa i Inzaghiego. Była to na pewno trafna decyzja, ponieważ Holender wprowadził spore ożywienie w poczynaniach ofensywnych swojej drużyny, a także był autorem drugiej bramki. Ta dała Rossonerim cień nadziei w kontekście spotkania rewanżowego. Gdyby mecz zakończył się wynikiem 3:1 dla gości, losy dwumeczu byłyby rozstrzygnięte, a tak mają jeszcze szanse na ogranie rywala.

 

Patrząc na obecną formę obu zespołów z pewnością w lepszych nastrojach mogą być kibice United. Manchester pokonał w finale Curling Cup Aston Villę i Alex Ferguson, wraz ze swoimi piłkarzami cieszył się z pierwszego w tym sezonie trofeum. W lidze zmierzył się z Wolverhampton i pomimo sporego oporu postawionego przez beniaminka, zainkasowali trzy punkty. Zwycięstwo to okazało się o tyle cenne, że zbliżyło ich na jeden punkt do Chelsea Londyn. Teraz nawet zasiedli na fotelu lidera, ponieważ ich największy rywal do tytułu mistrzowskie wykazuje huśtawkę formy.

 

Milan po bardzo słabym początku sezonu, gdy na włosku wisiała przyszłość zarówno Leonardo, jak i drużyny przez niego kierowanej zaczął wreszcie grać na miarę swoich możliwości. Gra zespołu znacznie się poprawiła, a w chwili obecnej Milan zajmuje drugie miejsce w lidze i ma tylko cztery punkty straty do przewodzącego stawce Interu. W ostatnim ligowym spotkaniu Rossoneri w meczu na szczycie spotkali się z Romą. Piłkarze z Rzymu znajdują się tuż za ich plecami, ale żadnej z drużyn nie udało się w tym meczu strzelić chociaż jednej bramki. Swoje spotkanie zremisował też zespół Mourinho, więc Milan nie wykorzystał świetnej okazji do nadrobienia punktów.

 

Piłkarze Fergusona w meczu z Wolverhampton musieli wystąpić bez swojego największego asa, jakim w tym sezonie jest Rooney. Napastnik ostatnio miał problemy zdrowotne, a dodatkowo zagrał praktycznie całe spotkanie w reprezentacji Anglii. Dlatego, aby był w pełni przygotowany na rewanżowe spotkanie z Milanem, Ferguson dał mu odpocząć. W konfrontacji z Wilkami dobitnie, szczególnie w ofensywnych poczynaniach widać było ogromny brak tego piłkarza, który w trzydziestu czterech meczach zdobył dwadzieścia osiem bramek. Teraz media mówią, że Rooney na pewno wystąpi w środowym spotkaniu, a jego absencja byłaby wielką stratą. W zespole gospodarzy jest bardzo zła sytuacja w linii ataku. Gdyby superstrzelec drużyny, doznał jakiejś przewlekłej kontuzji, w zasadzie trudno byłoby go zastąpić. Kolejnej długiej absencji, jakich w karierze miał kilka, doznał Owen. Byłego piłkarz Liverpoolu i Realu nie zobaczymy już do końca sezonu. To wielka strata dla drużyny Fergusona, ponieważ Berbatov, który w meczu z Wolves był zastępcą Rooney'a nadal nie może się odnaleźć w klubie z Manchesteru i daleko mu do formy strzeleckiej prezentowanej chociażby w Tottenhamie. Również do końca sezonu wypadł Anderson, ale piłkarz ten podobnie jak Bułgar nie prezentuje się tak, jak oczekiwałby od niego szkocki szkoleniowiec. Zdrowy jest już Owen Haregreaves, a na dziesiątego marca wyznaczone są daty powrotu Giggsa, Evansa i O'shea. Szczególnie powrót Giggsa będzie miał spore znaczenie. W meczu na pewno nie zagra Michael Carrick, który w pierwszym meczu obejrzał dwa żółte kartoniki i musiał w końcówce zejść z boiska.

 

Absencje Milanu są nieco mniej dotkliwe, ale z pewnością Rossoneri odczują brak Pato. Na dobrą sprawę jeszcze nie wiadomo, czy ten utalentowany młodzian wystąpi w pierwszym zespole, ponieważ w poniedziałek mają się odbyć jego badania zdrowotne. Na dobrą sprawę w zespole nie ma żadnych nowych absencji. Nie zagrają chociażby Gattuso, Zambrotta, ale zdolni do gry są poza tym praktycznie wszyscy inni piłkarze.

 

Patrząc na konfrontacje na tym szczeblu rozgrywkowym bardzo trudno wyrokować jest jak potoczą się losy rywalizacji. Każdy może praktycznie wygrać z każdym i odnosi się to również do konfrontacji na Old Trafford. Manchester United wprawdzie ma większe szanse na awans, dzięki udanemu pierwszemu spotkaniu, ale Milan strzelając bramkę na 2:3 wlał w głowy kibiców nadzieje na awans. Kurs proponowany na gospodarzy wynoszący mniej więcej @1.65 nie jest współczynnikiem odpowiednim do gry. W tej konfrontacji AC Milan wyjdzie z niezwykle ofensywnym usposobieniem i obok otwartej gry, możemy spodziewać się przynajmniej kilku bramek. Moim zdaniem, pomimo świetnej grze w Premiership i doskonałemu domowemu bilansowi, Czerwone Diabły mogą mieć spore problemy. Ten mecz właściwie zweryfikuje ich piłkarską siłę, jaką dysponują w tym sezonie. Sądzę, że piłkarzy Leonardo stać będzie na dobry wynik, a może i na małą sensację, jaką niewątpliwie będzie wynik 3:2, który doprowadzi do dogrywki.


Typ: x2

 

 




Skomentuj

Tylko zalogowan użytkownicy mogą komentować materiały .
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 

Sonda


Kto wygra grupę A Ligi Europy?




Sonda


Czy Franciszek Smuda powinien nadal prowadzić reprezentację?



 
poz drużyna m gole Pkt.
1 Fc Basel 2 8:3 4
1 Manchester City 0 0:0 0
2 Borussia Dortmund 2 4:4 2
3 Fc Luzern 2 3:3 2
4 Legia Warszaw 2 2:7 1
m - ilość rozegranych meczy

Tabela

Newsleter



Najciekawsze kursy i wydarzenia co
tydzień na Twoja skrzynke e-mail

Wpisz e-mail: