Loża Ekspertów
|
|
| Wpisał: Patryk Sochan | ||||
| 08.02.2010. | ||||
| Premiership: kolejna dawka emocji | ||||
|
Tylko przez jeden dzień mogliśmy odetchnąć od emocji związanych z rywalizacją na angielskich boiskach. Premiership powraca we wtorek i środę, a 26 kolejka przyniesie znów wiele wrażeń. Konfrontacje Arsenalu z Liverpoolem, Aston Villi z United czy Evertonu z Chelsea to widowiska w których emocji na pewno nie zabraknie.
Portsmouth – Sunderland We wtorek czekają nas cztery, rozegrane wieczorową porą spotkania. Niezwykle ważnym meczem, w szczególności dla walczących o życie zawodników Granta, jest pojedynek na Fratton Park. Portsmouth zajmuje ostatnie miejsce w lidze, a piłkarze do tej pory byli w stanie uzbierać zaledwie piętnaście punktów. To niewiele, ale już dwa zwycięstwa pozwoliłyby wykaraskać się z ostatniego miejsca i nawiązać walkę o utrzymanie. Jest to tak mało, a jednocześnie wiele, gdyż jak do tej pory, na przestrzeni całego sezonu The Pompey tylko cztery razy zainkasowali komplet punktów. Teraz niewątpliwie maja szansę na pełną pulę, ponieważ Sunderland to drużyna z która nie może się podnieść. Piłkarze Steve’a Bruce po znakomitym początku sezonu i wielkimi oczekiwaniami mówiącymi, że będą rewelacją sezonu, spuścili z tonu, a obecnie znajdują się w regresie formy. Ostatnie zwycięstwo zanotowali dwanaście kolejek temu. Przez jedenaście następnych spotkań zdobyli zaledwie pięć oczek i z taką grą, może zajrzeć im w oczy widmo relegacji. Póki co grają totalny antyfutbol, prezentują się tragicznie, nie grają zupełnie nic, pomimo tego, że trener może korzystać praktycznie z całej kadry, a ta choć mocna, zupełnie sobie nie radzi z przeciwnikami. Po bezbramkowym remisie wydawało się, że zespół stanie na nogi, ale w ostatnim meczu z Wigan omal nie doznali porażki. Piłkarze zaprezentowali dalszy część tej tragedii, jakimi autorami byli w poprzednich spotkaniach. Teraz może być jeszcze gorzej. Wprawdzie Portsmouth przegrał trzy ostatnie mecze i szczęście wyraźnie nie stoi po stronie Granta i jego zawodników, The Pompey nie mają zamiaru się poddawać. Tutaj mają szansę sięgnąć wreszcie po komplet punktów i sądzę, że to uczynią. Typ: 1 @2.52 5/10 Wigan – Stoke DW Stadium nie będzie miejscem wielkich emocji. Gospodarze, zespół Roberto Martineza, który łączony był niedawno z funkcją na ławce Espanyolu Barcelona zmierzą się ze Stoke. Inicjatywa i chęć zwycięstwa powinna być po stronie gospodarzy, gdyż ci mają bardzo niedaleko do strefy spadkowej. Wprawdzie zajmują szesnastą lokatę, ale do znajdującego się pod kreską zespołu Młotów Zoli, dzielą ich tylko dwa punkty. To oni powinni w tym meczu zagrać agresywnie i zaatakować, ale patrząc na ich ostatnią dyspozycję, grę w kratkę oraz jeden z najsłabszych bilansów na własnym boisku można sądzić, że to zespół gości będzie prowadził tutaj grę. Wigan to drużyna w ostatnich latach mocno rozkupiona. Odeszło kilku wyróżniających się graczy i zespół obecnie wydaje się zupełnie nie mieć charakteru. Inaczej wygląda to w przypadku Stoke, które zna swoją wartość, a za sprawą Tonego Pulisa drużyna bardzo dobrze radzi sobie w najwyższej klasie rozgrywkowej i moim zdaniem ich postawa będzie w tym spotkaniu kluczowa.
@1.80 4/10 City - Bolton Na City of Manchester Stadium zawita zespół Boltonu. Patrząc na zmiany w zespole Kłusaków, a raczej na efekty pracy nowego szkoleniowca Owena Coyla po tym jak objął funkcję szkoleniowca trudno dopatrzeć się pozytywów.
Czy więc pomimo wpadki z Hull, bezbarwnej porażki z Tygrysami, gdzie wielu z zawodników City zawiodło, Bolton będzie w stanie zagrać spotkanie na wysokim poziomie i wywalczyć choćby punkt? Chyba jednak nie dadzą rady, ponieważ gospodarze na własnym boisku prezentują się wyśmienicie i zwyciężyli w pięciu ostatnich meczach. Bolton w niektórych meczach pokazuje, że potrafi powalczyć. Jeśli więc podejdą z dobrym nastawieniem do tego spotkania, mogą przeciwstawić się podopiecznym Manciciego, którzy nie stanowią monolitu, szczególnie w dziurawej obronie. Dlatego sądzę, że Kłusaki przełamią swoją niemożność strzelecką, w której tkwią od dwóch spotkań i zobaczymy otwartą konfrontację.
@1.78 5/10 Fulham – Burnley W Londynie na Craven Cottages dojdzie do pojedynku pomiędzy miejscowym zespołem Fulham i beniaminkiem z Burnley. Jeszcze niedawno o obu drużynach można było mówić w kontekście tragicznej formy. Teraz sytuacja ta się zmieniła, ale o ile Fulham zdołało przerwać pasmo pięciu porażek z rzędu wygrać i zremisować, to Burnley w niesamowicie ważnym meczu, które praktycznie zadecydować może o pozostaniu w lidze, pokonało West Ham. Dzięki tej wygranej opuścili strefę spadkową, ale co najważniejsze znów, po odejściu Coyla będą mogli uwierzyć w swoje możliwości. To wydaje się najważniejsze, bo jeszcze niedawno drużyna jednym ciągiem zmierzała do niższej klasy rozgrywkowej, a teraz nadzieje znów odżyły. Jestem zdania, że Burnley blisko jest relegacji, a ile drużyna walczy, są nadzieje. Gdyby przegrali z Młotami nastąpiłaby katastrofa. Tak to piłkarze Zoli mogą zastanawiać się nad swoją egzystencją, a beniaminek uciekł z pod gilotyny. Chwilowo czy też nie, to sądzę, że Fulham nie znajduje się jeszcze w najwyższej formie i jeśli Burnley zagra troszkę odważniej są w stanie wywieźć z tej rywalizacji jeden ważny punkcik. Typ: 2 +0,5 @2.18 3/10
Tylko zalogowan użytkownicy mogą komentować materiały . Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Najnowsze forum
Sonda
Sonda
- Euroliga: triumf Spartaka, Wisła czwarta 2010-04-12
- LM: kto sięgnie po tytuł? 2010-04-09
- Euroliga: Wisła w Final Four 2010-04-01
- Co się dzieje z Ekstraklasą? 2010-03-24
- Australia Open: triumf S. Williams i Federera 2010-01-29
Aktualności
| poz | drużyna | m | gole | Pkt. |
| 1 | Chelsea Fc | 3 | 14:0 | 9 |
| 2 | Arsenal | 3 | 9:2 | 7 |
| 3 | Manchester United | 3 | 8:2 | 7 |
| 4 | Aston Villa | 3 | 4:6 | 6 |
| 5 | Bolton Wanderers | 3 | 5:3 | 5 |
| 6 | Birmingham City | 3 | 6:5 | 5 |



