Loża Ekspertów
|
|
| Wpisał: Vindom | ||||
| 08.02.2010. | ||||
| Bundesliga : Coraz bliżej zmiany lidera | ||||
|
Dwudziesta pierwsza kolejka Bundesligi przeszła do historii. Największym tej serii gier były wpadki Bayeru i Schalke, które nie potrafiły pokonać niżej notowanych rywali i zadowolić się wywalczeniem tylko jednego punktu.
Na wpadce lidera najwięcej skorzystał Bayern, który wysoko pokonał Wolfsburg i zrównał się punktami z prowadzącymi w tabeli Aptekarzami. Na dole tabeli obeszło się bez większych zmian, trójka znajdująca się na trzech ostatnich miejscach pozostała ta sama. Niemoc wreszcie przerwały Werder Brema oraz TSG 1899 Hoffenhiem, które odniosły pierwsze zwycięstwa ligowe w tym roku. Kolejkę rozpoczęło starcie na Weserstadion pomiędzy Werderem a Herthą Berlin. Gospodarze nie bez problemów sięgnęli po trzy punkty. Bohaterem spotkania był Claudio Pizarro, który zdobywając gola na kilka minut przed końcem meczu przechylił szalę zwycięstwa na stronę miejscowych. Tym samym passa pięciu porażek z rzędu została zakończona. Werder od początku przejął inicjatywę i raz po raz oddawał strzały na bramkę rywala, niestety większość z nich okazała się niecelna. Dobre okazję zmarnowali Peter Niemeyer, Petri Pasanen, Claudio Pizarro i w pierwszej połowie nie oglądaliśmy goli. Po zmianie stron obraz gry nie uległ znaczącej zmianie, to gospodarze dalej dyktowali warunki. Podopieczni Thomasa Schaafa byli niezwykle zdeterminowani w osiągnięciu celu. Dopiero po upływie sześćdziesiątej minuty Bremeńczyków na prowadzenie wyprowadził Marin wykorzystując podanie Ozila. Radość gospodarzy nie trwała długo, gdyż chwilę później goście wyrównali za sprawą Gekasa. Dziewięć minut przed końcem Frings podał do Pizarro, a Peruwiańczyk strzelił nie do obrony i piłka zatrzepotała w siatce. Do remisu mógł doprowadzić Łukasz Piszczek, lecz po jego strzale piłka minimalnie minęła bramkę. Najważniejszym spotkaniem był pojedynek pomiędzy VfL Wolfsburg a Bayernem Monachium. Kibice oczekiwali wielkiego widowiska, a piłkarze obu drużyn dostosowali się do tych wymagań tworząc porywające widowisko. Bayern odniósł dziewiąte z rzędu zwycięstwo, choć wysoki wyniki może być trochę mylący. Bayern przyjechał z pragnieniem zmazania hańby jaką okrył się w poprzednim sezonie oraz zmniejszenia dystansu do lidera, z kolei pogrążeni w kryzysie gospodarze chcieli wygrać by odzyskać zaufanie wśród kibiców i nawiązać walkę o europejskie puchary. Spotkanie toczyły się w bardzo szybkim tempie, goście objęli prowadzenie już w drugiej minucie. Thomas Mueller zagrywał do Arjena Robbena, a Holender znakomicie wykorzystał swoją szansę. Bayern zachęcony znakomitym początkiem dalej napierał na Wilków, świetną okazję zmarnował van Bommel. Piłkarze Wolfsburga dość szybko ocknęli się i w atakach nie pozostali dłużni przeciwnikowi. Dzeko stanął przed szansą wyrównania, lecz sędzia odgwizdał spalonego. W dziesiątej minucie Grafite nie wytrzymał presji i mocno przestrzelił. Bayern prowadził, ale to goście częściej przeprowadzali ataki.Następnie akcja ponownie przeniosła się pod bramkę Wilków. Gomez a chwilę później Olic, również nie znaleźli recepty by skierować piłkę do bramki. Co nie udało się im, udało się Danielowi van Buytenowi. Rosły belgijski stoper wyrasta na czołowego strzelca Bayernu w tym sezonie. Dzięki podaniu Chorwata zdobył drugiego gola dla Bayernu, a swojego szóstego w lidze, tak więc Monachijczycy prowadzili 2:0 nim upłynęło pół godziny gry. Druga połowa rozpoczęła się od wprowadzenia na boisko Francka Ribery, który zmienił Ivicę Olicia. Pojawienie się Francuza jeszcze bardziej wzmocniło ofensywę Bawarczyków, a gospodarze mogli przekonać się o sile dwóch skrzydłowych Bayernu. Ribery wprowadził sporo ożywienia w szeregi Bayernu. Tuż przed upływem sześćdziesiątej minuty padł trzeci gol dla gości. Początkowo bramkę zaliczono na konto Francuza, lecz powtórki pokazały, że ostatnim, który dotknął piłkę był obrońca Wilków Barzagli. Dziewięć minut później sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Naprzeciwko Butta stanął niegdysiejszy kat Bayernu Grafite, ale udarzył zbyt lekko i bramkarz nie miał problemów ze złapaniem piłki. Gospodarze jednak dopięli swego i w samej końców zdobyli gola honorowego.
O wielkim rozczarowaniu mogą mówić piłkarze Bayeru Leverkusen, którzy choć pozostają niepokonani, przez własną nieodpowiedzialność pozbawili się trzech punktów. Z Bochum udało im się zdobyć tylko jeden punkt, co sprawiło, że drugi w tabeli Bayern zrównał się z nimi punktami. Spotkanie rozpoczęło się od szturmu na bramkę Bochum, lecz Aptekarze dali koncert wielkiej nieskuteczności. Okazję marnowali Stefan Kiessling, Toni Kroos (dwukrotnie) i Manuel Friedrich. W ostatnich sekundach pierwszej połowy Kiessling dograł do Derdiyoka, a ten skierował piłkę do bramki. Tym razem szczęście opuściło Heerwagena. Po zmianie stron również dominowali przyjezdni, lecz podobnie jak w pierwszych trzech kwadransach nie potrafili udokumentować swojej dominacji i nie potrafili podwyższyć prowadzenia. Niewykorzystane sytuację się mszczą i w 68. minucie wykorzystując chwilową dezorientację obrony Bayeru Zlatko Dedic wyrównał stan gry. Goście mogli jeszcze w końcówce przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, lecz Barnetta i Kroos chybili celu. Jeszcze gorzej niż Bayer wypadli zawodnicy Schalke Gelsenkirchen. Zespół pretendujący do tytułu mistrza nie potrafił strzelić nawet jednego gola jednemu z ligowych outsiderów. Królewsko-Niebiescy przez pierwsze kilkanaście minut snuli się po boisku bez żadnego pomysłu na grę. Jedyną klarowną sytuacją był rzut rożny wykonywany przez Ivana Rakticia, lecz tym razem obrońcy beniaminka grali bez zarzuty i zażegnali niebezpieczeństwo. Po przerwie gola mógł zdobyć Kuranyi, lecz na dobrych chęciach się skończyło. Druga połowa już nie była tak bezbarwna w wykonaniu piłkarzy Schalke, lecz tego dnia brakowało im szczęścia pod bramką rywala i do domu wracali tylko z jednym punktem. Hoffenhiem przerwał serię ośmiu spotkań bez zwycięstwa i pokonał przed własną publicznością beznadziejnie spisujący się Hannover. Gospodarze już do przerwy prowadzili dwoma bramkami. Po przerwie gości stać było jedynie na gola honorowego, którego zdobył debiutujący w nowym zespole wypożyczony z Sevillii Aruna Kone. Dla podopiecznych Mirko Slomki była to szósta porażka z kolei, a liczba spotkań bez zwycięstwa wzrosła do dziesięciu. Wieśniaki poczyniły krok naprzód w walce o europejskie puchary, natomiast sytuacja gości staje się co raz bardziej dramatyczna. Thriller w Kolonii, tak można określi spotkanie FC Koeln i HSV. W sobotnie popołudnie na RheinEnergieStadion padło aż sześć goli, obie drużyny zdobyły po trzy bramki. Do przerwy prowadzili goście, chwilę po wznowieniu gry Petric wykorzystał rzut karny i było 3:1 dla Die Rothosen. Wydawało się, że HSV może być spokojne, lecz Koziołki wykorzystały rozluźnienie w szeregach gości i doprowadziły do wyrównania. Gola na wagę jednego punktu zdobyli na dwie minuty przed końcem doprowadzając piłkarzy Bruno Labbadii do czarnej rozpaczy. Piąte zwycięstwo z rzędu odnieśli piłkarze VfB Stuttgart, którzy pokonali w meczu wyjazdowym Norymbergą. Przez długi okres był remis, gola rozstrzygającego o losach meczu zdobył w końcówce Roberto Hilbert. Mainz również cieszyło się z trzech punktów. Dzięki zwycięstwu beniaminek dalej pozostaje niepokonany na własnym obiekcie. Zawiedli piłkarze Borussii Moenchengladbach, którzy po pokonaniu Werderu nie poszli za ciosem i wracali bez punktów. Rozczarowała także Borussia Dortmund, która po sromotnej porażce ze Stuttgartem chyba jeszcze nie doszła do siebie. Eintracht Frankfurt niemiłosiernie wykorzystał błędy obrony żółto-czarnych i odniósł niespodziewane zwycięstwo. Komplet wyników: Werder Brema - Hertha VfL Wolfsburg - Bayern Monachium 1:3 (0:2) VfL Bochum - Bayer SC TSG 1899 Hoffenheim - Hannover 96 2:1 (2:0 FC Koeln - Hamburger SV 3:3 (1:2) Norynberga -
Borussia Dortmund - Eintracht Frankfurt 2:3 (1:1)
Tylko zalogowan użytkownicy mogą komentować materiały . Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 |
||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
Najnowsze forum
Sonda
Sonda
- Euroliga: triumf Spartaka, Wisła czwarta 2010-04-12
- LM: kto sięgnie po tytuł? 2010-04-09
- Euroliga: Wisła w Final Four 2010-04-01
- Co się dzieje z Ekstraklasą? 2010-03-24
- Australia Open: triumf S. Williams i Federera 2010-01-29
Aktualności
| poz | drużyna | m | gole | Pkt. |
| 1 | Msv Duisburg | 2 | 7:2 | 6 |
| 2 | Spvgg Greuther Furth | 2 | 6:2 | 6 |
| 3 | Fc Augsburg | 2 | 5:1 | 6 |
| 4 | Energie Cottbus | 2 | 4:1 | 6 |
| 5 | Brak danych | 2 | 5:3 | 6 |
| 6 | Brak danych | 2 | 2:0 | 6 |



